Kim Dzong Un – miłośnik kolei.

Kim Dzong Un – miłośnik kolei.

15 lipca 2019 | Autor: Marcin Zieliński | Źródło: Kurier Kolejowy
PODZIEL SIĘ

Ilekroć przywódca Korei Północnej jest pokazywany w telewizji przy okazji swojej podróży służbowej tylekroć pokazywane są jego pojazdy. Z reguły jest to wielka czarna limuzyna marki Mercedes, dookoła której biegną ochroniarze oraz pociąg pancerny, którym Kim przyjeżdża tam gdzie czeka na niego limuzyna. Prawdopodobnie jest to jedyny światowy przywódca, który unika podróży samolotem. Świadomie wybiera kolej.

Fot. Jason Lee / Reuters

Przyjazdowi pociągu Kima towarzyszy rozkładanie czerwonego dywanu. Może nas jako Europejczyków to bawi, ale dla niego jest to istotny element rutyny związanej z podróżami międzynarodowymi. De facto pociąg służy mu za biuro, miejsce spotkań, zapewnia też miejsce dla relaksu.

Poza tym jest pancerny, więc daje mu poczucie bezpieczeństwa. Teoretycznie samolot jest bezpieczniejszy, ale można go zestrzelić, chociaż w obecnych czasach nikt nie będzie strzelał do samolotu głowy państwa.

Ojciec obecnego przywódcy Kim Dzong Il też panicznie bał się latać, zamówił więc 6 pociągów pancernych, w sumie 90 wagonów a na potrzeby obsługi tych pociągów przygotowano 19 stacji kolejowych. Podobno używał on na raz 3 pociągów, pierwszy sprawdzał trasę, drugim jechał dyktator wraz z odpowiednią świtą, trzecim wszystkie te osoby, które nie zmieściły się w drugim pociągu. Podczas przejazdów pociąg był chroniony nie tylko przez agentów służby bezpieczeństwa, ale również z powietrza poprzez helikoptery, które nadzorowały jego przejazd. Pociąg pancerny, mimo tego, że jest zestawiony nawet z 21 wagonów  wcale nie jest wolny, może poruszać się z prędkością do 180 km na godzinę. Jego wyposażenie zostało zmodernizowane i wyposażone w nowoczesne środki łączności, w tym telefony satelitarne. Są tam także telewizory wmontowane w ścianach.

Wracając do historii pociągam pancernymi poruszali się tyrani – Hitler miał swój pociąg, zwany Ameryka, którym jeździł po okupowanej Europie, Breżniew, Gierek, Jaruzelski a nawet Muamar Kadafi jeździli pociągiem o specjalnym przeznaczeniu, który powstał na zlecenie Edwarda Gierka. To nie było tak dawno, ja te czasy pamiętam a na pociąg pancerny Kima patrzę jak każdy miłośnik kolei.

 

PODZIEL SIĘ